środa, 8 sierpnia 2012

#3 - Dlaczego? (RS)



            Zadaję sobie to pytanie setki razy w głowie, w mym umyśle kiedy robię błahe sprawy. Dlaczego nie mam brata, ani siostry? Dlaczego w ludziach tyle agresji? Dlaczego zadaję teraz sobie to pytanie w głowie? No? No dlaczego? W sumie to nie wiem dlaczego, ale takie myśli przewijają się każdemu w głowie, nawet nieświadomie. Ostatnio dzwoniła do mnie stara przyjaciółka z lat szkolnych. Od razu nasunęło mi się pytanie: „Dlaczego do cholery dzwonisz. Ledwo co kojarzę jak wyglądasz a ty mi tu dzwonisz?!”(lekko przerażony- co mam powiedzieć) Odebrałem. Okazało się, że się pomyliła, że chciała zadzwonić do innego Rafała. Odetchnąłem z ulgą, choć nie wiem czemu. Zaciekawiony tym incydentem zadałem sobie kolejne pytanie: Czy to przypadek?; czy też tak miało być?
            Moje pierwsze słowa do mojej dziewczyny, kiedy wcale się nie znaliśmy, jakie powiedziałem były następujące: „Czy nie jest Ci zimno? Bo trzymasz się tak za ręce jakbyś marzła.”- mówiąc te słowa do zupełnie obcej mi osoby, nie przypuszczałem nawet, że ONA mogłaby wzniecić pożar w moim sercu! Odpowiedziała: „Nie, nie jest mi zimno. Po prostu tak się trzymam za ręce.”  Dlaczego to do niej powiedziałem? Czy to dlatego, że jestem troskliwy? Czy też dlatego, że dużo gadam do wielu ludzi. W każdym bądź razie powiedziałem to do niej. DLACZEGO? W sumie to nie wiem dlaczego. Teraz to już nieistotne, bo jesteśmy razem.
            Mam wakacje- wydawać by się mogło, że to wspaniały czas. Imprezy… Ooo tak. Ja nie czuję się najlepiej, bo czegoś mi brak. Brak mi ciebie. Zawsze to samo! Każdy z nas zna to uczucie, kiedy jedna osoba pragnie mocno drugiej, ale ta drwi sobie z uczucia….Chwila…. Moment!... Ty ze mnie nie drwisz! Wspaniale. Przecież ja mam Ciebie, a Ty masz mnie. Moje oczy lubią Cię. Jutro znów ją zobaczę. Nie widuję jej często, bo mieszkamy od siebie daleko. Napisałaś mi kiedyś: „Chodź spróbujemy. Będziemy pierwszą parą, która przetrwa na odległość.” Te słowa w smsie od ciebie pokazały mi tęcze- pokazały szansę na coś niemożliwego. Dodały mi sił tak wielkich, których mógłby mi pozazdrościć niejeden kulturysta.. Uwierzyłem jej i spróbowaliśmy. Teraz nie zadaję sobie pytania „Dlaczego?” bo jest mi ono nie potrzebne. Nie chcę znać odpowiedzi na pytanie „Dlaczego spróbowałem właśnie z Tobą”.
            I tak minął mi dziś dzień- Jutro się zobaczymy i tak minie mi jutrzejszy dzień. Nawet jeśli się pożegnamy pod wieczór i choćbym nie wiem kogo spotkał, czy co bym zrobił. Choćby padał deszcz ze śniegiem w sierpniu, stwierdzę, że ten dzień był wspaniały, bo spędzony z tobą.
I pewnie moi znajomi uważają, że lepiej czytać książki, albo iść się napić. Ja, to nie oni.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz